Cena kontra ilość – nowoczesny handel walutami

Załóżmy, że mamy rok 1999. Chcemy wymienić waluty. Musimy znaleźć miejsce, w którym tego dokonamy – kantor. Banki też pomogą, ale w tamtych czasach były jeszcze wyraźnie mniej pomocne. Cofamy się tak daleko w czasie, by zrozumieć, jakim cudem gieldawalut.com, internetowy kantor wymiany walut, jest w stanie zaoferować nam tak podejrzani dobre warunki.

Usługa rzadka

W tamtych czasach niewiele osób handlowało walutami, a wymiana walut online, chociaż istniała, była ograniczona tylko dla najważniejszych i największych instytucji. Jak w przypadku wszystkich towarów stosunkowo rzadkich, marża na nie nakładana była stosunkowo wysoka. Waluta, która kosztowała cztery złote, zazwyczaj miała nawet czterdzieści do pięćdziesięciu, a bywało że nawet znacznie więcej dodatkowych groszy w swojej cenie. Była to marża osoby nam walutę sprzedającą.

W czasie sprzedaży oczywiście też nie było dobrze. Nie można było liczyć, że sprzedamy za tyle, za ile ogłaszał to Narodowy Bank Polski, instytucja odpowiedzialna wtedy jeszcze za zarządzanie kursami walut. Jeśli kurs wynosił wspomniane powyżej cztery złote, należało się spodziewać kursów na poziomie trzech i pół złotego.

Internetowa rewolucja

W dzisiejszych czasach jest już lepiej i jeśli średni kurs euro danego dnia to trzy złote i osiemdziesiąt groszy, spokojnie znajdziemy kantor, w którym euro kupimy poniżej czterech złotych. Na sprzedaży też za wiele nie stracimy. W porównaniu jednak z tym, co oferuje nam kantor online, różnica jest gigantyczna. W klasycznym kantorze czy banku spread to cały czas co najmniej pięć procent. Kantor internetowy oferuje nam nie więcej niż jeden procent prowizji, a czasami znacznie mniej.

Tajemnica kryje się w tym, że klasyczny kantor ma niewiele transakcji i na każdej musi zarabiać. W kantorach w sieci ważne są przede wszystkim wartości przelewanych środków. Pojedyncza transakcja to koszty minimalne, ale wykonywanie małych transakcji ma niewielki sens, jeśli jest ich niewiele. Znacznie lepszym pomysłem jest obniżenie cen i tym samym ściągnięcie ludzi z wielkimi pieniędzmi, niż utrzymywanie cen wysokich i zarabianie większych pieniędzy na klientach naprawdę nielicznych.

Koszty prowadzenia internetowych kantorów są w niewielkim stopniu zależne od tego, ile osób i ile transakcji w nich wykona, więc zmiana modelu prowadzenia działalności na minimalny koszt przy maksymalnym wolumenie transakcji to po prostu mądra decyzja finansowa.